Cywilizacja techniczna, w jakiej obecnie żyjemy, charakteryzuje się wysoką innowacyjnością i ciągłym wprowadzaniem na rynek nowych urządzeń. Nie ma w tym niczego dziwnego – ludzie dążą do jak największego ułatwiania sobie życia i automatyzacji wszelkich możliwych procesów. Jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin życia jest branża komputerowa.

Powstanie komputera domowego, w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, datować możemy na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. W okolicach tego czasu powstały najpierw pierwsze modele firmy Apple i Atari. Nieco później dołączyły do nich komputery domowe firmy Commodore i Sinclair i tak rozpoczęła się rewolucja i zupełnie nowa karta w dziedzinie życia i rozrywki. Stopniowo kolejni producenci dołączali do wyścigu, pojawił się Amstrad i dalekowschodnie klony spod znaku standardu MSX. Rok 1985 to kolejny krok milowy w historii komputera – na rynek weszły wtedy Amiga 1000 i Atari ST. Komputery osobiste spod znaku IBM dominowały wtedy raczej w instytutach badawczych i placówkach oświatowych. Aż nastąpił kolejny przełom i lata dziewięćdziesiąte, w których nastąpiła ich ekspansja do domów. Jednoczesny rozwój internetu, kart graficznych i muzycznych, sprawiły, że popularne pecety na stałe zagościły w branży rozrywkowej, wyrzucając z niej poprzedników spod znaku Atari i Commodore. Miejsca nie oddały do dnia dzisiejszego wciąż mając znaczący udział w rynku i twardo rywalizując z konsolami do gier.

Równolegle rozwijał się rynek komputerów przenośnych, chociaż na nim bariery do pokonania były o wiele poważniejsze. Ówczesna technologia zwyczajnie nie pozwalała na taką miniaturyzację płyt głównych, dysków czy nawet zasilaczy, żeby upchnięcie ich w przenośnej obudowie miało sens. Pierwsze „laptopy” miały rozmiary dwóch wielkich szuflad z biurka i ważyły kilkanaście kilogramów. W topornej obudowie upchnięta była jednostka centralna, klawiatura i mikroskopijny ekran, oczywiście kineskopowy. Mimo tych oczywistych dzisiaj wad, komputery te miały ogromną zaletę – były pierwszymi modelami, które można było po prostu odłączyć od prądu, w ciągu kilku chwil spakować i przenieść w zupełnie inne miejsce. Ta cecha spodobała się użytkownikom na tyle, że producenci dostrzegli potencjał na tym rynku i zabrali się za intensywne badania. Przełomem na tym polu była miniaturyzacja dysków twardych, opracowanie nowych, wydajnych metod chłodzenia i zasilania procesorów, a przede wszystkim ogromny przełom w dziedzinie wyświetlania obrazu. Pojawiły się w miarę tanie, duże i niezawodne ekrany LCD, które idealnie pasowały do zastosowań mobilnych. Połączenie ich z niewielkimi już częściami jednostki centralnej doprowadziło do powstania czegoś, co już z grubsza przypominało z wyglądu współczesne laptopy. Kolejne lata przyniosły za sobą dalszą miniaturyzację, poprawę ergonomii i wydajności.

W pewnym momencie na rynku zaczęły pojawiać się telefony komórkowe, które w momencie powstania były po prostu zwykłymi, przenośnymi telefonami wyposażonymi w czarno-biały ekranik. Jednak wraz z postępami techniki, ekran powiększał się, stawał kolorowy, telefon dostał dodatkowe funkcje – GPS, odtwarzacz muzyki, przeglądarka internetowa. I tak po kilku latach powstał smartfon – telefon będący de facto miniaturowym, przenośnym komputerem o możliwościach setki razy przekraczających możliwości dawnych komputerów domowych. Z tej linii wyłoniły się też tablety – początkowo były to smartfony o dużo większym ekranie, które były pozbawione cechy telefonu, czyli nawiązywania połączeń. Przez jakiś czas obowiązywał ścisły podział na smartfon i tablet, jednak stopniowo ekrany smartfonów stawały się większe, a tablety dostały możliwość obsługi kart SIM i granica między jednymi a drugimi zaczęła być naprawdę płynna.

Ostatnim odkryciem rynku w dziedzinie komputerów mobilnych jest tablet i laptop w jednym, czyli laptop 2w1. To w miarę nowa koncepcja łącząca w sobie zalety obu rozwiązań. Moc obliczeniową i elastyczność laptopów oraz dotykowy ekran i niewielkie wymiary tabletów. Laptop 2w1 występuje w dwóch odmianach. W pierwszej jednostka centralna znajduje się w tej samej części urządzenia, co dotykowy ekran. Można je swobodnie rozłączyć, dzięki czemu uzyskuje się pełnoprawny tablet o dużych możliwościach. Drugi wariant ma mechaniczną klawiaturę przymocowaną na stałe. Daje się ona składać i obracać wokół osi, dzięki czemu urządzenie znów zamienia się w coś na kształt grubszego tabletu.

Tablety 2w1 są bardzo wygodnym rozwiązaniem, hybrydą która połączyła mobilność, moc i zalety mechanicznej klawiatury, kiedy potrzebne jest pisanie dłuższych tekstów. Rynek jednak jest zachłanny i niecierpliwy – kto wie, co nowego zaserwują nam producenci w następnym roku

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here