Rozwój nowoczesnych technologii i powszechny dostęp do internetu sprawiły, że świat skurczył się bardziej, niż mogli to sobie wyobrazić nasi dziadkowie, czy nawet rodzice. Coraz więcej osób nie wyobraża sobie życia bez najnowszego modelu telefonu z nieograniczonym dostępem do internetu. Możliwość kontaktowania się z rodziną, oglądania zdjęć dopiero co zrobionych przez mieszkającego na drugiej półkuli krewnego, czy nauka online są dla wielu ludzi wręcz podstawą życia. Naturalnie należy uważać, aby świat wirtualny nie zastąpił nam tego realnego, w którym przecież żyjemy. To zagrożenie, na które narażeni są nie tylko młodzi ludzie, ale i ich starsi koledzy. Na szczęście, jeśli tylko korzystamy z nowoczesnych technologii świadomie i rozsądnie, to mogą nam one przynieść więcej dobrego, niż złego. Dodatkowo, możemy się swoim życiem i umiejętnościami podzielić z innymi, o czym wiedzą dobrze blogerzy i vlogerzy.
Wiele osób decyduje się na zaistnienie w sieci. Przykłady znanych blogerów, jak chociażby Ani Kęski z bloga aniamaluje, czy Oli Budzyńskiej czyli Pani Swojego Czasu, jak i wielu, wielu innych, pokazują, że nawet najmniejszy ślad w internecie pozwala zaistnieć i zdobyć popularność, a także rzesze wiernych fanów. Wystarczy tylko mieć odwagę i pomysł na siebie. Dla osób, które mają pasję, internet to nie tylko kopalnia informacji, ale też doskonałe narzędzie do tego, aby swoją pasją zarażać innych. Dla tych, którzy kochają słowo pisane z pewnością idealnym sposobem na zaistnienie w sieci będzie prowadzenie bloga, z kolei dla lubiących mówić i nie bojących się pokazania światu swojej twarzy doskonałym rozwiązaniem będzie prowadzenie własnego vloga czy kanału na youtube.
Kiedy już decydujemy, że chcemy zaistnieć w tej ogromnej wiosce, jaką jest świat, dostępny dla nas na jednym kliknięciem myszki, stajemy przed wieloma wyborami. Blog czy vlog? Jeśli blog to na stronie płatnej, czy na jednej z darmowych platform? A jeśli vlog to gdzie, jak i przede wszystkim za ile? Bo przecież o ile pisać możemy z każdego urządzenia z dostępem do internetu, to już nagrywanie filmików kojarzy się nam zazwyczaj z drogimi kamerami i trudną (przynajmniej na pierwszy rzut oka) obróbką nagranych materiałów.
Tymczasem, aby zacząć wystarczy naprawdę niewiele. Naturalnie nazwę dla swojego bloga czy vloga musimy wymyślić sami, podobnie jak treści, którymi chcemy się podzielić z innymi. Jednak aby pisać, czy też kręcić filmy na vloga wystarczy na początku to, co zazwyczaj już mamy. Czyli laptop z wbudowaną kamerką, tablet czy wreszcie zwyczajny smartfon, a nawet cyfrowy aparat fotograficzny. Kilkunastominutowy filmik z pewnością da się nagrać na każdym z wymienionych urządzeń. A filmowanie przy pomocy aparatu cyfrowego, czy smartfona wcale nie musi być trudne. W sieci znajdziemy mnóstwo tutoriali mówiących nam o tym, jak filmować, aby rezultat końcowy był na tyle dobry, byśmy spokojnie mogli umieścić swój materiał w sieci.
Okazji do nagrywania filmików jest mnóstwo i wcale nie musimy mieć dostępu do profesjonalnego studia filmowego, by nagrać ciekawy filmik na vloga. Wystarczy obejrzeć chociażby kilka z nagrań popularnych vlogerów. Część filmików jest kręcona w plenerze, np. w parku. Inne z kolei są wprawdzie nagrywane w pomieszczeniach, ale pomieszczenia te często stanowią prywatne mieszkania i domy vlogerów, którzy kręcą filmiki z zacisza własnego pokoju czy kuchni.
Oczywiście jeśli już nam się udało i zaistnieliśmy w sieci, a nasz blog, vlog czy też profil na Facebooku lub Twitterze cieszy się coraz większą liczbą odwiedzających i komentujących to należy się cieszyć. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy spocząć na laurach. Pamiętajmy, że w znanym powiedzeniu „Łaska pańska na pstrym koniu jeździ” jest wiele prawdy wynikającej z życiowej mądrości. Raz zdobyci fani i fallowersi nie zostaną z nami na zawsze, zwłaszcza, gdy oszołomieni ilością komentarzy i polubień na Facebooku zmniejszymy drastycznie ilość zamieszczanych materiałów. Internet to miejsce, gdzie każdy może zaistnieć i jeśli my zrezygnujemy z systematycznej pracy nad naszym blogiem czy vlogiem, to nasi czytelnicy szybko znajdą inny blog czy vlog o podobnej do naszego tematyce i zostawią nas. A smutna rzeczywistość uczy, że łatwiej jest zaistnieć niż odzyskać straconych fanów. Są naturalnie takie blogi i tacy internetowi twórcy, którzy mogą sobie pozwolić na chwilowe zawieszenie bloga, a mimo to ich fani pozostaną przy nich i zaczekają na ich powrót po miesiącu czy nawet kilku. Są to jednak zazwyczaj osoby, które na swoją popularność pracowały latami i swoich fanów nierzadko znają nie tylko z internetu, ale także ze spotkań jak najbardziej rzeczywistych. Początkujący na taką lojalność nie mają niestety co liczyć.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here